Kiedy otworzyła oczy, obraz jej się zlał. Widziała jedna wielka biała plamę. Otwierała i zamykała oczy. W końcu jej wzrok się wyostrzył. Zrozumiała gdzie jest. Była w szpitalu. Zauważyła też że obok jej łóżka siedziała Holly z Remim i William. Po krótkiej chwili Holly zorientowała się że Sabrina oprzytomniała.
- Ooo , wstała nasza śpiąca księżniczka- Holly pochyliła się nad Sabri by ją przytulić.
- Co się stało??? - Sabri była zdezorientowana.
- Graliśmy w kosza i piłka walnęła cię w głowę - wtrącił William.
- O odezwał się winowajca! - obruszyła się Holly.
- Mówiłem już że to był przypadek! - burknął William.
- Spokój! -uspokoił ich Remi - Sabri na pewno chce odpocząć.
- Dzięki - powiedziała Sabri
- Sorka kochana ja muszę lecieć na moje zajęcia modelarskie. Zdrowiej. - posłała jej całuska i wyszła
- Ja też będę leciała. Sorry za tą piłkę.- William pobiegł za Holly.
W pokoju został Remi. Powoli podszedł do niej i usiadł na brzegu łóżka. Przez chwile wpatrywał się w jej oczy jakby chciał dostrzeć jej wnętrze.
- Sabrina... mogę ci w pełni zaufać? - wyszeptał Remi
- Tak. A co chodzi? - zaciekawiła się Sabri
- Boje się tylko że może ci to się nie spodobać ... - odpowiedział Remi , nadal szeptem.
- Nie dowiesz się póki nie spróbujesz- było to motto , którym zawsze Remi pocieszał innych.
- Jak ty dobrze mnie znasz - uśmiechną się Remi. - Znamy się od dawna. Wiesz o mnie praktycznie wszystko, nie martw się ja o tobie też wiem nie mało. Ten wypadek uświadomił mi co do ciebie uczucie , a czego nie mogłem wytłumaczyć przez tyle lat. Wiem że to mało odpowiedni moment żeby ci o tym mówić ale..
- Ciiiii..... - uciszyła go Sabri. Usiadła bliżej Remiego i pocałowała go. Po czym mocno przytuliła.
(Napiszcie mi jak się wam podoba taka wersja opowiadań z długimi dialogami ;) Wiem że opowiadanie było krótkie. Przepraszam poprawię się ; P Zapraszam do kolejnych postów)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz