piątek, 5 grudnia 2014

♥Krótki opowiadanie - Zagubiona ♥

Myślałam że to będzie proste, ale w końcu zgubiłam się w labiryncie z kłamstw, chowanej urazie, gniewu, samotności, zwątpienia i wielu innych uczuć. Niestety nigdy nie stworzyłam mapy, aby się z niego wydostać. Zawsze myślałam że mój plan był przemyślany w 100%, ale tylko mi się zdawało. W końcu zdałam sobie z tego sprawę. Tylko szkoda że zrozumiałam to dopiero gdy wszystko się poważnie skomplikowało. Zostałam sama. Nikt nie był na tyle odważny żeby zostać, żeby poprostu pomóc. "Przyjaciele". Życie jest z nimi łatwiejsze i smakuje lepiej. Gorzej jak ich stracisz . Ale tylko osoby , które ich straciły tak naprawde rozumieją słowo ,,przyjaźń". 

wtorek, 4 listopada 2014

♥Opowieści Sabriny-Ważne sprawy cz.4♥

Po tygodniu obserwacji w szpitalu Sabrina mogła wrócić do domu. Właśnie leżała i czytała książkę, kiedy na jej telefon przyszedł SMS od Kate: ,,Spotkajmy się w kawiarence około 14. To ważne " Sabri spojrzała na zegarek. Była 13:30. Bez zastanawiania odpisała: ,, Okey " Kawiarenka w której Kate i Sabri się umówiły została jednym z ulubionych miejsc spotkań paczki dlatego że tam poznali Kate. Kiedy Sabrina dotarła na miejsce, Kati już zajęła stolik. Była strasznie blada, miała spierzchnięte usta i przesuszone włosy. Sabrina od razu wiedziała że coś się stało. Przyspieszyła kroku i mocno ją przytuliła. Kiedy w końcu usiadły, do oczu Kati napłyneły łzy. Po chwili się uspokoiła.
-Wiesz Sabri nigdy nie wiedziałam że to się tak potoczy...-powiedziała chwiejnym głosem
-Nie, nie. Dobra, co tam u ciebie?
Sabrina podeszła powoli do Kate , przytuliła i szepnęła:
-Nie wiem co się dzieje, ale pamiętaj że będę zawsze przy tobie nawet będziesz w Tokoyo. Będziemy codziennie rozmawiać, eSMSować. Chociaż to nie będzie to samo, ale zawsze będziemy o tobie pamiętać i pomagać ci w problemach. A na razie jesteś tu z nami i nie powinniśmy się smucić tylko spędzić ten czas jak najlepiej.
Kate przytuliła ją mocno. Spędziły naprawdę cudowne popołudnie. Około 17 Sabrina dostała SMS od Micheala: ,, Spotkajmy się w parku. Ważne" Sabri pomyślała: ,, Kolejna ważna sprawa tego dnia ... "
Dotarła tam w 10 minut. Micheal  już na nią czekał ....

  ♥Ciąg♥Dalszy♥Nastąpi♥             

czwartek, 2 października 2014

♥Krótkie opowiadania -Samotność♥

Delikatny podmuch wiatru dostał się przez otwarte okno do pokoju i owiał mi twarz. Jeszcze na chwile zamknęłam oczy, by przypomnieć sobie sen. Nic z tego. W końcu wyczołgałam się z łóżka i powędrowałam do kuchni. Herbata była tym czego wtedy potrzebowałam, oprócz kogoś z kim mogłabym porozmawiać. Sięgnęłam po telefon. Nikt nie odebrał. Usiadłam na fotelu i zapatrzyłam się w obraz. Obraz ten był abstrakcyjny. Tajemnicze arcydzieło , jednak nie było tak ciekawe był patrzeć na nie długo. Nie mogłam cały dzień spędzić na fotelu. Ogarnęłam się w niecałe 25 minut. Zatrzymałam się w małej kawiarence. Zaczęłam czytać książkę, którą w biegu wzięłam z półki. Był to dramat. Ale po chwili go odłożyłam, uznałam że i tak już jestem przygnębiona więc po co się bardziej przygnębiać. Wokół mnie przechodziło mnóstwo osób: szczęśliwe pary, rozbawione paczki przyjaciół a nawet rodzinny. Wszyscy byli szczęśliwi,uśmiechnięci. Czemu ja tak nie mogłam? Chodzić beztrosko, śmiać się, nie przyjmować się tym co było, łapać chwile, a co najważniejsze mieć kogoś przy sobie. Codziennie mówiłam: ,,Dziś wszystko się zmieni" ale i tak było jak zawsze. Nigdy nie myślałam że może być tak źle. Ale rozpamiętywanie tego było jeszcze grosze. Gdybym miała kogoś przy sobie. Kogoś wyjątkowego, kto mnie zrozumie. Wtedy było by mi łatwiej przez to przejść.

wtorek, 2 września 2014

♥ Opowieści Sabriny cz.3 - Szpital♥

Kiedy otworzyła oczy, obraz jej się zlał. Widziała jedna wielka biała plamę. Otwierała i zamykała oczy. W końcu jej wzrok się wyostrzył. Zrozumiała gdzie jest. Była w szpitalu. Zauważyła też że obok jej łóżka siedziała Holly z Remim i William. Po krótkiej chwili Holly zorientowała się że Sabrina oprzytomniała.
- Ooo , wstała nasza śpiąca księżniczka- Holly pochyliła się nad Sabri by ją przytulić.
- Co się stało??? - Sabri była zdezorientowana.
- Graliśmy w kosza i piłka walnęła cię w głowę - wtrącił William.
- O odezwał się winowajca! - obruszyła się Holly.
- Mówiłem już że to był przypadek! - burknął William.
- Spokój! -uspokoił ich Remi - Sabri na pewno chce odpocząć.
- Dzięki - powiedziała Sabri
- Sorka kochana ja muszę lecieć na moje zajęcia modelarskie. Zdrowiej. - posłała jej całuska i wyszła
- Ja też  będę leciała. Sorry za tą piłkę.- William pobiegł za Holly.
W pokoju został Remi. Powoli podszedł do niej i usiadł na brzegu łóżka. Przez chwile wpatrywał się w jej oczy jakby chciał dostrzeć jej wnętrze.
- Sabrina... mogę ci w pełni zaufać? - wyszeptał Remi
- Tak. A co chodzi? - zaciekawiła się Sabri
- Boje się tylko że może ci to się nie spodobać ... - odpowiedział Remi , nadal szeptem.
- Nie dowiesz się póki nie spróbujesz- było to motto , którym zawsze Remi pocieszał innych.
- Jak ty dobrze mnie znasz - uśmiechną się Remi. - Znamy się od dawna. Wiesz o mnie praktycznie wszystko, nie martw się ja o tobie też wiem nie mało. Ten wypadek uświadomił mi co do ciebie uczucie , a czego nie mogłem wytłumaczyć przez tyle lat. Wiem że to mało odpowiedni moment żeby ci o tym mówić ale..
- Ciiiii..... - uciszyła go Sabri. Usiadła bliżej  Remiego i pocałowała go. Po czym mocno przytuliła.

(Napiszcie mi jak się wam podoba taka wersja opowiadań z długimi dialogami ;) Wiem że opowiadanie było krótkie. Przepraszam poprawię się ; P Zapraszam do kolejnych postów)

środa, 20 sierpnia 2014

♥Pierwsze , krótkie opowiadanie - Droga♥

Szłam ciemną drogą. Wiatr muskał mi twarz. Stąpałam niepewnie po ziemi, czułam jak grunt usuwał mi się pod stopami. Jedynym światłem ,który oświecał mi drogę był ledwo widoczny za ciemnych chmur księżyc. Moje policzki stały się jasno czerwone od zimna. Wokół mnie panowała głucha cisza. Zlewały mi się kolor, przez za szklone oczy. Nigdy się tak nie czułam. Doznawałam uczuć o których nigdy nie myślałam. Opuszczenie. Niezrozumienie. Zagubiona. Tak to idealne słowa , które określały to jak się czułam. Pierwsza łza spłynęła mi po policzku, a za nią druga i trzecia. Serce waliło mi jak oszalałe. Po chwili księżyc, który dawał mi jedyne światło znikł zupełnie, ale szłam dalej. Nie zatrzymałam. Choć wszystko wokół mnie się waliło, nie podałam. Miałam jeszcze mały promyk nadziej, który ogrzał mi serce. Nawet pojawił się na moim twarzy delikatny uśmiech. Ciepły podmuch owiał mi twarz. Zapomniałam o tym co myślałam przed chwilą. Że wszytko jest bez sensu. Nie, teraz nawet byłam szczęśliwa. Przede mną pojawiło się mały promyk światło. Im byłam bliżej , mniejszy się stawał. Była to grupka świetlików, które leciały obok i oświetlały mi drogę. Nagle zauważyłam że po każdym moim kroku, świat nabierał jasnych barw. Po kilku minutach świetliki znikły , a wszystko wokół mnie było już kolorowe. Szłam pewnym krokiem. Nie bałam się. Cieszyłam się chwilą. Niespodziewanie przede mną po protu wyrosła brama. Nie wyglądała jak zwykła brama. Nie za bardzo wiedziałam co robić, ale w końcu moje serce podpowiedziało mi. Otworzyłam ją tym samym budząc się w swoim pokoju.
Morał: nigdy nie powinniśmy się podawać, nawet jeśli to trudne. Bo zawsze znajdzie się sposób na wyjście z problemu. Taka brama. Nic nie da użalenie się nad sobą i czekanie aż wszystko się samo załatwi. Trzeba szukać tego promyka.
_________________________________________________________________________________Mam nadzieje że taki rodzaj postów przypadnie wam do gustu. Zapraszam do komentowania ;) Dzięki za uwagę :)

poniedziałek, 18 sierpnia 2014

♥Opowieść Sabriny Cz.2 ,, Przyjaciele Sabriny"♥

(hej nowy post!!! mam nadzieje że się spodoba;) Postaram się żeby Sabri pojawiała się w Weekendy, a krótkie opowiadania będę kiedy mi się zachce. Zapraszam do czytania i komentowania!)Był sobotni poranek. Sabrina , która już od ponad dwóch godzin nie spała, właśnie teraz leżała na łóżku, słuchając muzyki i zastanawiając się co dziś porobić. Gdy już nie miała żadnego pomysły, zeszła do ogrodu. Weszła do jej ukochanej altanki. Przy niej Sabri dorastała. Było to ulubione miejsce zabaw Sabriny. Altanka nie była duża, zrobiona z białego drewna. Była to prosta konstrukcja. Kiedy Sabri usiadła na kocu w altance, zadzwonił telefon. Była to Kate, a inaczej Kati. Przyjechała ona z Tokoyo rok temu, ale szybko dołączyła do paczki Sabrini, którzy ją pokochali. Sabri jak najszybciej odebrała telefon. Kati bardzo radosnym głosem zaprosiła ją na ulubione miejsce spotkań przyjaciół czyli park niedaleko Tower of London. Sabrina ucieszyła się bo nie lubiła się nudzić a z jej przyjaciółmi to nie było możliwe. Po 15 minutach Sabri dotarła na miejsce i od razu zauważyła innych. Podbiegła do jej ukochanej przyjaciółki Holly, którą poznała gdy miała 6 lat. Holly mieszkała w Francji ze swoimi rodzicami i bratem bliźniakiem Remim, ale ich rodzicom nie powodziło się Francji więc przeniesili się do Londynu. Trzeba widzieć że Sabrina kochała się w Remim od pierszej klasy podstawówki, lecz wiedziała o tym tylko Holly. Dziewczyny uściskały się i poszyły poszukać Kati. W końcu znalazły ją siędziacą na ławce obok Remiego. Po chwili doszli do nich Madelinne , William,  April i Michael. William tak jak Sabrina był z Londynu, Madelinne była z Włoch, Micheal był z USA , a April z Meksyku. Ich paczka była więc wielo kulturowa, dlatego żaden z nich nie był rasistą. Gdy byli już wszyscy Kate wstała z zapłakaną twarzą i oznajmiła że wakacje , którę miały być za trzy miesiące wraca do Tokoyo. Przyjaciele przyjęli to z żalem ponieważ przez ten rok bardzo się ze nią zżyli. Sabri podeszła do Kate i mocno ją uścisnęła.
 Kiedy byli pod domem Sabriny, chłopcy poszli pograć w kosza do ogrodu , za to dziewczyny poszły do kuchni żeby coś przekąsić. Sabri wyciągnęła mini-szaszłyki z oliwek i serka. Po czym poszły do ogrodu pooglądać jak chłopcy grają. Kati , Madi i April usiadły na kocu a Sabrina i Holly dołączyły się do chłopców. Sabri uwielbiała koszykówkę. Nie , nie grała po to żeby chłopcy ją lubili. Nie Sabri tak nie była. Rozgrywka się zaczęła. William bieg z piłką do kosza dziewczyn. Holly zaczęła go blokować ,ale została wykiwana. Gdy był już koszu, Sabri rzuciła się by obronić strzał. Niestety się jej nie udało i piłka uderzyła ją w głowę. Sabrina upadła jak długa.


  ♥Ciąg♥Dalszy♥Nastąpi♥                                        

♥Wielki Powrót♥

Heeeej |
bardzo długo mnie nie było na blogu
mam dużo wytłumaczeń na to czemu mnie nie było na bloga ale chyba lepiej powiedzieć szczerze że złapałam lenia
chce to nadgonić :)
zostało nam tylko 2 tyg wakacji co jest smutne ale mam nadzieje że przez ten czas pojawi się trochę postów na blogu. Do powrotu na blog przekonał mnie anonim na asku , który napisała że podoba mu się mój blog tylko że nic nie dodaje. Zrobiło mi się naprawdę miło i postanowiłam że wrócę i oto jestem! mam nadzieje że szybko nie odpuszczę moje mu postanowieniu ;) Teraz też oprócz serii o Sabrii będą  pojawiały się krótkie opowiadania. Mam nadzieje że wam się to spodoba ;). Jeszcze dziś czekajcie na nowa post o Sabrii. TRZYMAJCIE ZAMNIE KCIUKI!!!!


                                                                                                                                         ♥Mała♥

czwartek, 6 marca 2014

♥Opowieść Sabriny cz.1 ,,Poznajemy Sabrinę``♥

( To mój pierwszy post więc trooooszku się boję jak go odbierzecie... Więc proszę wybaczycie mi wszystkie wpadki :). Już bez potrzebnego przeciągania ;). Zapraszam do czytania, mam nadzieje że się spodoba ^^)
Poznajmy Sabrinę. Była to 14 latka mieszkająca w Londynie. W sumie miała wszystko co tylko zapragnęła. Jej rodzina była obżydeliwie bogata. Ich nazwisko widniało na każdym kolorowym magazynie. Od pokoleń rodzina Wordsów zajmowała się wielkimi przedsiębiorstwami. Nigdy niczego jej nie brakowało , nawet urody. Sabrina była nie za wysoka, taka w sam raz. Miała gęstę, długie, kruczoczarne włosy które sięgały jej do ud. Jej oczy lśniły w słońcu , a ich brązowy kolor dodawał im niezwykłego efektu. Rzęsy były gęste i długie. Nosek był nieco długi i lekko zadarty. Usta były pełne. Kranacje miała jasną. Nogi był długie i szczupłe. Niejedna modelka mogłaby jej pozazdrościć. Przejdźmy do charakteru Sabriny. Była żywiołową , odważną , inteligętną, błyskotliwą , ambitną , romatyczną i rozumną dziewczyną. Miała wiele zainteresowań: ręczne robótki , oczywiście nauka , taniec , grała na gitarze i lubiła sobie pośpiewać , jeżdziła na snowbordzie i uwielbiała skuter wodny , pisanie oraz czytanie , jazda konna, fotografia i wystrój wnętrz , moda i wiele innych. Rozwijała je na wysokim poziomie ponieważ miała najlepszych nauczycieli w kraju. W ogromnej rezydencji Sabrina miała swój wielki apartament. W sumie Sabrina będąc w domu spędzała czas w jej apartamencie, bo trudno to nazwać pokojem albo w ogrodzie, który był tak duży że można było na nim postawić dwa duże domy, i jeszcze starczyło by miejsca na szkołe! Do apartamentu dziewczyny prowadziły ogromne drzwi z białego drewna. Po wejściu znajdowała sypialnia. W pokoju był ogromny, biały , puchowy dywan. Ściany były pokryte farbą o delikatnym kolorze różu. Było to jeden z ulubionych kolorów naszej Sabriny. Łóżko z baldachimem w kolorze brzoskwiniowy stało przy jednej ze ścian . Na ścianie przy łóżku był napis ułożony z diamentów:,,Sabri''. Było to przezwisko dla Sabriny wymyślone przez jej przyjaciół. Wokół tego napisu były zdjęcia ułożne w serce. Na zdjęciach była Sabri i jej przyjaciele. Na przeciwko łóżka było wielkie okno przez które Sabri widziała bardzo dobrze ogród. Nie daleko okna była szafka , na której Sabrina trzymała pamiątki, zdjęcia, drobiazki. Obok szafeczki były drzwi, a naprzeciwko tych drzwi były drugie drzwi. Drzwi przy szafce prowadziły do salonu, jeśli można to tak nazwać. W tym saloniku ściany były błękitne. Stała tam biała sofa, na której znajdowały się dwie poduszki w kolorze ścian. Przed sofą stał biały stolik na którym były świeczki i doniczka ze stroczykiem. Był tam telewizor , ale ja raczej nazwałabym to kinem domowym. Były tam wszystkie sprzęty do gier i wielka ich kolekcja. Na sofie leżał biały najnowszy Ipad. Obok sofy był sprzęt grający. Miała wielu idolów:R5,Justin Bieber i jej nie dawne odkrycie Dove Cameron. Niedaleko drzwi , które prowadziły do tego pokoju , znajdowały się kolejne drzwi przez które wchodziło się do pokoju przeznaczonego do nauki. Był on pistacjowy. Naprzeciwko drzwi stał biały regał z wielkim zbiorem książek. Obok tego regału stała niewielka jasna kanapa, przeznaczona do czytania. Naprzeciwko było spore okno przy którym stało biurko. Na biurku stał laptop Apple. Niedaleko drzwi była powieszona gablotka w której prezentowały się nagrody Sabri. Powrócimy do drugich drzwi w sypialni. Przez ,które wchodziło się do łazienki-w przepięknym kolorze malinowym. Naprzeciwko drzwi wisiało wielkie lustro pod którym była umywalka. Po lewej stronie znajdowała się wielka wanna z chydro masażem, a po prawej prysznic. Niedaleko lustra było tajemniecze przejście. Wystarczyło w opowiednim miejscu nacisnąć by wejść do wielkiej garderoby w kolorze miętowym. W jednym z rogów była biała toaletka. Po jej dwóch stronach stały dwie spore szafki. W jednej były kosmetyki, w drugiej zaś biżuteria. Stała przy niej lekko różowa pufa z oparciem. Niedaleko była ogromna szafa z wieszakami pełnymi ubrań od najlepszych projektantów i z najlepszych butików. Sabrina chodziła na zakupy przynajmiej dwa razy w tygodniu. Była tam też biała długa pufo-ławka z oparciem oraz spora szafka na buty. A jak wyglądło życie Sabri?


♥CIĄG♥DALSZY♥NASTĄPI♥


(Przepraszam że to aż tak się przedłużyło. Zapraszam do następnej części ,która mam nadzieje że niedługo się pojawi :))